wtorek, 4 września 2012

Piaskowy Dziadek



Pamiętacie jeszcze dobranockę o Piaskowym Dziadku?


Przypomniała mi ją pani Grażyna z Holandii, która w czasie przejazdu przez Niemcy, kupiła taką oto zakładkę…


Piaskowy Dziadek gościł w naszych telewizorach w latach osiemdziesiątych, kiedy to wyemitowano siedemnaście odcinków tej dobranocki. Jest to podobno najdłużej nadawany serial animowany na świecie (od 1959 r.) Realizowano go w dwóch wersjach- dla Niemiec Zachodnich oraz Wschodnich. Postać Dziadka występuje w baśniach Andersena i tekstach Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna, pisarza epoki romantyzmu. Twórcą Piaskowego Dziadka jest reżyser filmów animowanych, Gerhardt Behrendt. W dobranockach piosenką przewodnią był tekst:

"Dziadku, drogi dziadku
nie chcemy jeszcze spać.
Chodź tu zobaczyć nas.
Przecież wiesz
na dobranoc bajka musi być.
Naszym gościem bądź, gościem bądź."

Dziadek przemieszczał się różnymi środkami lokomocji, a z helikoptera rozsypywał złoty piasek, który zamieniał się w historie, które śniły dzieci.

Źródła:


Wyprodukowano wiele zabawek z podobizną popularnego dziadka. Pani Grażyna przesłała nam takie zdjęcie…

 zdjęcie pochodzi z tej strony

…i zdjęcie współczesnej pacynki. To przypomniał mi, że i ja mam zdjęcia (niestety złej jakości), na których trzymam właśnie pacynkę Piaskowego Dziadka. Było to podczas baliku w szkolnej świetlicy. 

 zdjęcie nowej pacynki pochodzi z tej strony, stare zdjęcia są z mojego archiwum

Najbardziej podoba mi się mechaniczna lalka Piaskowego Dziadka, pięknie odnowiona przez Manhamanę.
Koniecznie zajrzyjcie na jej bloga, do wpisu w którym to opisała.


niedziela, 29 lipca 2012

Samochodziki z naleśnikarni

Nie pokazywałam Wam jeszcze starych samochodzików znalezionych w małej naleśnikarni w angielskim miasteczku Hartley Wintney, w którym spędziliśmy zeszłoroczne wakacje.
Na tyłach domu była mała cafe z naleśnikami i kawą...


.. a z przodu niewielki antykwariacik z takimi oto uroczymi, starymi autkami...



poniedziałek, 2 lipca 2012

Piłki

Skromne piłki na zdjęciach występują w towarzystwie moim i mojej siostry:)
Zupełnie ich nie pamiętam i nic o nich nie wiem. Ot, zwyczajni towarzysze dzieciństwa:)
A więcej piłkowych refleksji - na blogu Pikinini.



sobota, 30 czerwca 2012

Karuzele nad Wartą w Poznaniu

Dziś na takie karuzele nie wpuściłabym raczej własnych dzieci:) Ciekawe wrażenie sprawia zwłaszcza pan operator u dołu pierwszego zdjęcia, prawda?


Wtedy, w latach siedemdziesiątych, bardzo ucieszyłyśmy się z siostrą z tej blaszanej, nadwarciańskiej atrakcji:) Było super!