piątek, 28 czerwca 2013

Muzeum Zabawek i Bajek w Toruniu

Nie do wszystkich ciekawych miejsc możemy dotrzeć, więc cieszę się kiedy możemy poznać je z relacji innych osób. Tym razem dziękuję ZAKŁADCE, za zdjęcia z wizyty w nowym Toruńskim Muzeum Zabawek i Bajek. Muzeum nie mogło wybrać chyba lepszego miejsca na swoja siedzibę. Stary dom, w którym się mieści jest idealny. Zresztą sami zobaczcie jak tam pięknie...




14 komentarzy:

  1. Wspaniałe magiczne miejsce!
    Zdobyłam ostatnio wózeczek bardzo podobny do tego różanego.Wygląda na odnowiony! Mój jest zniszczony ale ja takie właśnie rzeczy uwielbiam....;)
    Miłego dnia dla wszystkich kochających powiew starodawnych czasów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie wybrać się do Torunia, możesz wrzucić dokładny adres muzeum?

    OdpowiedzUsuń
  3. Muzeum mieści się przy ulicy Bydgoskiej 40.


    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie udało się odwiedzić to magiczne muzeum. Naprawdę warto się tam udać! Zapraszam do obejrzenia zdjęć z mojej wyprawy: http://lalovo.blogspot.com/2013/12/muzeum-zabawek-i-bajek-w-toruniu.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Może ja mam za duże wymagania, ale te lalki wg mnie nie nadają się do muzeum. Są w okropnym stanie, mają koszmarne poliestrowe kiecki o krojach całkiem innych, niż nosiło się w latach ich produkcji, nawet Kestner ma oczny "odlot" łatwy do naprawienia. Aż żal na to patrzeć. Jak dla mnie, to widać całkowity brak wiedzy (pozorną wiedzę) osoby, która je założyła. Zacna inicjatywa, ale realizacja straszna....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Magdaleno S. tylko Pani wypisuje wszędzie o tym muzeum takie bzdury! (o czym wie już cała dzielnica) Zajmuję się zawodowo renowacją starych rzeczy i często to miejsce odwiedzam. Lalka Kestnera jest w stanie idealnym! Żadne nie mają poliestrowych sukienek. Tak może pisać osoba, która nigdy tam nie była i kieruje się tylko nienawiścią (o czym pisała toruńska prasa) Ekspozycja jest zaaranżowana fachowo, a stan zabawek niejednokrotnie lepszy niż w innych muzeach tego typu. Od czasu, kiedy robione były zdjęcia prezentowane tu w galerii - przybyło bardzo dużo nowych eksponatów. MIEJSCE Z DUSZĄ, GODNE POLECENIA - TAKŻE ZE WZGLĘDU NA OBIEKT, W KTÓRYM SIĘ ZNAJDUJE.

      Usuń
    2. Agato Ch. całkowity brak wiedzy na temat lalek masz ty,podejrzewam,że w ogóle w tym muzeum nie byłaś,bo wypisujesz totalne bzdury i się osmieszasz!

      Usuń
    3. Szanowni Państwo mają odwagę pisać tylko jako Anonimowi? Ja do muzeum nic nie mam, nie byłam, nie jestem z Torunia. Na lalkach akurat się znam i zdjęcia mi w zupełności wystarczą do podjęcia decyzji o tym, że odwiedzać tej ekspozycji nie będę. Co więcej stoi tam jedna z moich byłych lalek i sama wiem, w co jest ubrana, a w czym powinna być i w jakim jest stanie - na obiekt muzealny się nie nadaje.

      Proszę mi powiedzieć, czy te lalki sa w dobrym stanie, ba, nawet w dostatecznym http://3.bp.blogspot.com/-Qq93ObBX6MU/UpuM2AAL2jI/AAAAAAAAADA/P_ZsJdosPvg/s1600/IMG_5456.JPG i czy ta lalka z koszmarnie potłuczoną głową nie jest ubrana w "stylizowaną" poliestrową kiecę http://1.bp.blogspot.com/-vScDD4_HMl0/UpuNDgZi5PI/AAAAAAAAADY/3a0UcnvdUPc/s1600/IMG_5464.JPG i ta też http://3.bp.blogspot.com/-c0ftb7pefbg/UpuNSOKbKJI/AAAAAAAAAD8/ltHb-zB6dDY/s1600/IMG_5474.JPG i czy ta nie jest owinięta w starą syntetyczną firmankę http://3.bp.blogspot.com/-RXkzS9eB9ME/UpuNEHMvwcI/AAAAAAAAADc/RxSdiAJDOZQ/s1600/IMG_5466.JPG i ta też http://2.bp.blogspot.com/--v54T9oIrS4/UpuNzZORsQI/AAAAAAAAAE4/pOtBkXo-1eE/s1600/IMG_5534.JPG oraz czy to nie są syntetyczne włosy i czy w latach 30-tych dziewczynki miały tej wielkości materiałowe kwiaty na czubkach głów (też swoją drogą syntetyczne). Jedyne co mną kieruje to własnie wiedza na temat lalek i epok, z których pochodzą i nie mogę patrzeć na taką szmirę w kolejnym już "muzeum" w Polsce.

      Oto przykład jak powinno wyglądać muzeum lalek (a tym bardziej same lalki - nie chodzi mi o ich wartość czy producenta, ale o całokształt) i jeżeli ktoś chce takie założyc, to proszę, tym bardziej w moim bloku - będę piała z zachwytu
      http://www.flickr.com/photos/galinadolls/10761207215/

      Usuń
    4. i nie uważam, żeby założycielka muzeum miała złe intencje, a jedynie wg mnie, jesli zakłada się jakieś muzeum, to powinno mieć się co w nim pokazać. odpadki z Allegro to nie jest najlepszy pomysł na ekspozycję muzealną.

      Usuń
    5. jednocześnie pragnę zauważyć, że ja nikogo nie obrażam i nikomu nie wymyślam - piszę o lalkach i wyrażam swoją opinię na temat ich jakości. jeżeli pani z muzeum miałaby ochotę skonsultować się w sprawie ubioru lub reperacji lalek, to służę pomocą.

      Usuń
    6. tu ta lalka ze sztuczną potarganą peruką i kwiatkiem na czubku http://3.bp.blogspot.com/-3dxLO3DdA4s/UpuNbgRGbTI/AAAAAAAAAEE/2FBEpXQv_M4/s1600/IMG_5490.JPG no błagam. to jest ciało od dzidziusia i to , nie od tej głowy. dlatego pytam - co ja tam mogę zobaczyć, żeby mieć pojęcie o starych lalkach??? one tak nie wyglądały ani wyglądać nigdy nie powinny. myślę też, że nie powinno się zwiedzających wprowadzać w błąd, bo jeśli ktoś faktycznie nie ma żadnej wiedzy o starych lalkach, to może potem mieć błędne wyobrażenie o dawnych zabawkach, a chyba rola muzeum jest trochę inna? może się mylę? może w muzeum narodowym do szat króla ktoś doczepi trochę plastikowych cekinów wg własnego uznania i wszyje rzep, żeby lepiej się zapinały na manekinie?

      Usuń
    7. Muszę się tu zgodzić z Agatą:) Lalka jest zlepkiem i to widać na pierwszy rzut oka na samej fotografii...
      a co do renowacji - osobiście nie znam w Polsce osoby, która robi to naprawdę fachowo...za to za granicą sa tacy mistrzowie, co nawet ze starego stłuczka potrafią zrobić na powrót piękną lalę. Ja sama staram się zostawiać lalkom np. stare włosy, jeśli nawet są krzywe, wypłowiałe, wyleniałe i potargane. Bo to są jej prawdziwe i maja wartość historyczną. Syntetyczna nowa peruka - tylko wtedy, gdy lalka przybywa łysa... Ciuchy oryginalne podarte zachowuję u siebie, ale lalki ubieram w inne, nowsze. Szczególnie do ludu, bo niektórzy sa "bardzo higieniczni" i niestety takie rzeczy mogą wywołać u niektórych obrzydzenie. Szorty dziurawe i ponadgryzane przez myszy nie są zbyt efektowne i nawet pranie nie pomoże. Ale jednak są stare, oryginalne, robione na szydełku przez jakąś tam mamusię w latach 20,30-tych ubiegłego wieku...

      Usuń
    8. Z ciekawości też popatrzyłam sobie na strony www i wpisy o tym muzeum. Najbardziej rozbawił mnie tekst, że w muzeum jest jedna z pierwszych lalek Barbie z 1959 roku.
      Szanowni Państwo. Pierwsze wydanie lalki Barbie z 1959 roku jest olbrzymim rarytasem kolekcjonerskim a jego cena stanowi wartość dobrego samochodu. I szczerze wątpię, jakoby znajdował się on w toruńskim muzeum. Obstawiam raczej na reprodukcję z lat 90-tych lub też późniejszą edycję z lat 60-tych.
      Coraz bardziej mam wrażenie, tak jak AgataCh, że osoby zakładające to muzeum nakupiły lalek na allegro sugerując się jakże często mylnymi opisami na aukcjach, albo informacjami na blogach z internetu. One niestety nie zawsze są prawdziwe, ani tez nie zawsze uzupełnione. A siła www jest wielka. Do teraz pamiętam jak omyłkowo opisałam na moim dawno nieczynnym blogu lalkę jako z wytwórni Sonni i do teraz niektórzy piszą o tych lalkach, że to Sonni. Informacji nie sprostowałam, bo bloga zamknęłam:) Sama też cały czas się uczę o lalkach, ale informacji o fabrykach staram się szukać raczej w przedwojennej prasie, aniżeli na lalkowych blogach.

      Usuń
  6. Bardzo klimatyczne muzeum, piękne wnętrza i wspaniali właściciele. Niektóre eksponaty można dotykać, Urzekający strój z powstania styczniowego i wózki. Piękne lalki ! Miejsce godne polecenia - z DUSZĄ

    OdpowiedzUsuń