niedziela, 25 marca 2012

Czeskie zabawki Libuše Niklovej w Paryżu i na moich zdjęciach


Zabawki projektowane w latach 60-tych przez legendarną już czeską projektantkę Libuše Niklovą, zostały niedawno pokazane na wystawie w paryskim muzeum Les Arts Decoratifs.
Na potrzeby ekspozycji zgromadzono ponad 120 zabawek, które, dla wielu ludzi, kojarzą się z dzieciństwem.




Zabawki produkowane były do roku 1990 w czeskiej fabryce Fatra.
Być pamiętacie może te charakterystyczne zabawki?






Ja odnalazłam zdjęcia, na których towarzyszą mi i mojej córce:)
Oto ja w towarzystwie dmuchanego Czerwonego Kapturka…


 ...i fabryczny oryginał....


…i moja córka z  legendarnym już – jak się okazuje - piszczącym kotem;)


a oto oryginał z autorką zabawki....


Jeśli i Wy bawiliście się, podobnymi zabawkami, podzielcie się wspomnieniami na blogu. Czekam na Wasze zdjęcia!


7 komentarzy:

  1. kota pamiętam, i psa też takiego miałam białego z czarnymi uszami i pomarańczową harmonijką. Piękny design tych zabawek.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze kota pamiętam! Miałam takie "cudo" piszczące ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam za odwiedziny.
    Ciekawe, ale wcześniej jakoś nie przypuszczałam, że to takie designerskie zabawki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. NO ba! Jakby człowiek wiedział to cały majdan własny trzymałby w kartonie na strychu a nie rozdał młodszemu pokoleniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie da rady wszystkiego przechowywać, a rozdawnictwo młodszym jest jak najbardziej wskazane:)
      Wyjściem są muzea i - mam nadzieję - takie strony jak ten blog:)

      Usuń
    2. Tak, a po latach zwleka się do domu niemal wszystkie oddane czy zagubione zabawki jak w moim przypadku ;)
      Od piątku "mam kota" - co prawda ciut innego niż ten , który zapamiętłam , ale mam ;)

      Usuń
  5. Miałam takiego kota i jeszcze dmuchanego labedzia oraz plastikowego pudła. Super były.

    OdpowiedzUsuń